Płukanka lniana - Podejście 1

Dziś o lekkim rozczarowaniu.
Przygotowałam płukanke(właściwie kąpiel)  i po umyciu włosów szamponem ( bez odżywki , moje włosy bardzo trudno obciążyć) zanurzyłam je w misce z lnianym glutkiem w wersji xxxxxxxl.Wymoczyłam je , odcisnęłam nadmiar i zawinęłam włosy w bawełniany ręcznik . Efekt ?
Jak zrobiłam płukankę ?
Zależało mi na tym , żeby nie była gęsta ani klejąca . Moje włosy z natury łatwo obciążyć i to jakimkolwiek kosmetykiem.Dlatego też zrobiłam ją z 5 szklanek wody + 3 łyżek siemienia + 2 szkl. zimnej przegotowanej wody. Całość zostawiłam do przestygnięcia.

Efekt.
Tutaj moje największe rozczarowanie.Włosy mimo że są gładkie w dotyku to potwornie napuszone.Schły o ok. godzinę dłużej niż zwykle a wysuszyłam je naturalnie bo spodziewałam się efektu lekkich fal jakie mam czasem po myciu.Kiedy włosy podeschły i były lekko zbite rozczesałam je palcami i zostawiłam.Efekt ? Proste :)

Nie wiem czy zrobię tą płukankę ponownie.Może następnym razem w innych proporcjach.Płukanka nie obciążyła moich włosów , czego się najbardziej obawiałam , ale zostawiła nieprzyjemny puch mimo , że włosy dostały sporą porcje silikonowego serum.Dla moich średniawek nie jest odpowiednia :)


Myślę , że pokombinuje trochę z płukankami . Octowa to mój hit od wielu lat :)
Btw. Szampon z biovaxa użyłam już 6 razy i właściwie zaczęłam go używać od dodania notki z planem . Nie mam już połowy.Żeby zrobić recenzje kupię drugie opakowanie choć mam jeden na oku i się tak zastanawiam co zrobić :) Wyjdzie w praniu :)

9 komentarzy :

  1. Moje nie cierpią lnu :P Ani w formie płukanki, ani maski, ani jako stylizatora do loków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie chciałam dać mu szansę w tym miesiącu bo generalnie moje włosy oleju lnianego nienawidzą a glutek jako dodatek do maski się sprawdzał , spróbuję jeszcze jako stylizatora :D

      Usuń
  2. Jestem pierwszy raz na Twoim blogu i pod ogromnym zachwytem wyglądu włosów :)
    Zostaję tu na zawsze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :* Chociaż mam nadzieje , że kiedyś będa perfekcyjne :D

      Usuń
  3. Szkoda, że się zawiodłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie napisałam tego , ale na drugi dzień po umyciu włosy byyły cudooowne <3 Chyba zrobię Edit

      Usuń
  4. Moje włosy bardzo lubię siemię lniane ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam wszelkie płukanki :D



    Chętnie dodaję Twój blog do obserwowanych i zapraszam również do mnie. :)
    KLIK

    miłej niedzieli Kochana! ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Używam serii lnianej od jakiegoś czasu i zauważyłam ze moje włosy z fazy przesuszonych wchodzą w fazę przetłuszczających się :) szukam dalej ale len jak najbardziej nawilża i natłuszcza włosa

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka